Dziś jest dla mnie ważny, kluczowy dzień. Otóż poczułam w sobie dziś siłę, by powiedzieć nie jedzeniu słodyczy codziennie ; i wiadomo, że nie chodzi o dwa ciasteczka :-). Pomyślałam, że potrafię się nim oprzeć, bo całą sobą pragnę siebie smukłej i zdrowej. W chwilach podenerwowania będę w wyobraźni objadać się słodkościami, a w ‘realu’ cały czas będę miała na uwadze kontrolę nad odżywianiem. Inaczej ciągle bym tkwiła z moją 6-cio miesięczną ciążą :-) .Jestem teraz spokojna i znajdę taką przyjemność, którą zawsze będę miała pod ręką, np. malowanie. W ogóle to nie pamiętam kiedy ostatnio się w ogóle przejadłam. To co mnie dzieli od szczupłego ciała to tylko te słodycze. Dzisiaj powiedziałam im : ‘Nie codziennie i tyle, żeby Twojego piękna nie zakrywał zbędny tłuszczyk ‘. One pozostaną moją dużą przyjemnością ,ale w granicach rozsądku. Od dziś.

Pozdrawiam cieplutko,
Monika
Ps. Siła, którą w sobie mam daje mi potrzebne oparcie i komfort wiary w siebie.
Ps. Jeszcze zasmakuję siebie węższej pięknego dnia tego lata!