slim&smile
Ja, Monika lat 27, zobowiązuję się zrobić wszystko co dobre dla mojego ciała, aby do 8 września ( Moje urodziny) stracić 12 kg zbędnego tłuszczu. Osiągnę to dzięki lekkim, zdrowym posiłkom i aktywności fizycznej w formie jeżdżenia na rowerze, pływania i chodzenia na mój ukochany aerobik. Wiem,że mi się to uda ,bo całą sobą pragnę być zdrowa i smukła. Kocham moje ciało i całą siebie! Akceptuję je również takim jakie ono jest obecnie. Wszyscy,którzy zrzucacie zbędne kilogramy- DO BOJU !
![]()
Jeśli chcesz by dziś zaczęło się szczuplejsze jutro, zapisz się na listę i dołącz do grupy wsparcia. Na przywitanie mam dla Ciebie prezenty. Dostaniesz hasło dostępu do wszystkich zabezpieczonych wpisów. Otrzymasz także zupełnie za darmo dwa ebooki "Zaplanuj swoje życie" oraz "Odchudzanie. Fakty i mity". Będziesz mogła brać udział w telekonferencjach i spotkaniach na żywo. Uczestnicy grupy, będą dostawali także dodatkowe materiały niedostępne na blogu.
Girl4Betelgeuse
May 30th, 2009 at 11:57
Brawo, trzymam kciuki!
Agnieszka
May 30th, 2009 at 15:53
hejka fajnie to ujęłaś trzymam kciuki
Monika
June 1st, 2009 at 14:52
Cześć. Dzisiaj sobie trochę pofolgowałam ze słodyczami. Słodycze to produkt ,którego wciąż za dużo pałaszuję. Ale jedno Wam powiem. Jeśli całą sobą pragniecie szczupłego, zdrowego ciała, to wasze pragnienie będzie znacznie zmniejszało potrzebę objadania się i braku aktywności fizycznej. Odkąd schudłam od lata 12 kg,czuję się tak wspaniale,że po prostu chcę używać swojego ciała; chodzić, ćwiczyć i dbać o nie dieta i kosmetykami. Ostatnio przez te słodycze z powrotem nadrobiłam 3 kg. Tak bardzo pragnę szczupłej sylwetki na lato,że nie zmarnuję już żadnego dnia i jeszcze dziś poćwiczę godzinkę moje mięśnie, a potem wezmę prysznic i nawilżę skórę balsamem. Mówię Wam, do lata jest już niewiele czasu, musimy się wszystkie sprężyć,żeby chodzić w sukienkach zgrabne i powabne. Żeby pozbyć się tłuszczyku, który jest dla zdrowia tak niebezpieczny. Dbajmy o siebie i wyczekujmy lata. Monika
Monika
June 2nd, 2009 at 13:38
Słodycze nadal są dla mnie problemem. Jednak dzisiaj ich dużo nie pożarłam; 3 ptasie mleczka i 2 ciastka. Uwielbiam słodycze, a że odreagowuje napiecia poprzez zajadanie się słodyczami to bardzo trudno mi bardzo je ograniczyć. Wiadomo,że bez zmniejszenia ich wchłaniania
nie schudnę. Idę dziś z siostrą na aerobik o 18.15. Do tego czasu zjem tylko truskawki. Odezwę się po aerobiku. Dziewczyny,warto się trochę potrudzić. Tyle jest pięknych rzeczy w małych rozmiarach. Ja uwielbiam sport,więc nie muszę się do niego przymuszać. Polecam Wam książkę, którą wygrałam w konkursie pt. “Dieta dr Beck “-Myślenie wyszczuplające. Jest super; jest w niej cały program jak walczyć z myślami sabotującymi nasze wysiłki odchudzania się. Jest tam wiele zadań do zrobienia w drodze do szczupłej sylwetki. Pozdro i nie poddawajcie się.
Monika
June 4th, 2009 at 16:06
Hej! Jak Wam idzie walka o szczuplejsze jutro? :-). Ja za niedługo wybieram się na aerobik. Chce mi się trochę spać, ale tak bardzo potrzebuję ruchu i tego,żeby znowu pozbywać się moich nadprogramowych kilogramów,że idę! Wciąż mi czegoś brakuje i z tego braku nie chudnę ostatnio. Najwyższa pora to zmienić! Od aerobiku znowu szczupleję! Inaczej być nie może i nie będzie! Walczcie zacięcie i Wy! Nie ma ‘przeproś’
Się jadło,więc płaci się za to jak i za wszystko inne. Ale nie trzeba wpadać w panikę. Po prostu dzień po dniu dążyć do wymarzonej sylwetki. Ja czuję w sobie ogromny płomień pragnienia siebie szczupłej,więc musi mi się udać. Pogodzę się ze znacznym ograniczeniem słodyczy i dopnę swego. To będzie piękne jak moja najbliższa rodzina będzie patrzeć na mnie z podziwem. W ogóle to mam teraz niesamowity czas,pełen ogromnego zapału. Wszystko mi się teraz udaje. Wam też życzę wszystkiego co najlepsze, ale o wewnętrzną motywację to trzeba się raczej samemu postarać. Chcieć to móc! Sama się o tym przekonuję. Pa pa. I walczcie!
Monika
August 4th, 2009 at 17:41
Hej! Trochę słabo walczyłam o sylwetkę przez ten czas kiedy nie dodawałam tutaj wpisów, ale osiagnełam mały sukces,którym jest troszeczkę mniejszy tyłeczek. Idę dzisiaj na aerobik na 20.15 i będę się tam dobrze bawić. Do urodzin już niedaleko,więc zrobię co mogę żeby jeszcze schudnać trochę do tego czasu. Każdy dzień się liczy. Walczcie i Wy- musi się nam udać! Innej opcji nie ma.
Łucja
August 5th, 2009 at 13:40
Hej Monia, bardzo mi się podoba Twoja strategia - zadowalać się pachnącymi balsamami, orzeźwiającymi prysznicami
Ja nagradzam siebie, moje ciało w ten sam sposób
wizyta na solarium (oczywiście z umiarem, nie jak te “różowe laleczki”).
Powodzenia Moniko!